GENETYCZNA CHOROBA DZIDZI

Po zgodnym mieszkaniu myszek w klatce, nagle pojawiły się niepokojące zaczepki. Dzidzia zaczęła gonić Misię. Jak Misiaczka położyła się w domku to Dzidzia też chciała położyć się w domku i wyganiała Misię. Jak Misia położyła się w gnieździe to Dzidzia też chciała położyć się w gnieździe i wygoniła Misię. Kiedy obydwie myszki znalazły się na półce to Dzidzia zaczęła prychać i postawił się jej grzbiet. Wtedy wzięłam kolbę  i dałam jej jednego klapsa, ponieważ pogryzłaby Misiaczkę. Gdy Misia podskoczyła, Dzidzia się wystraszyła i spadła z półki. Niestety spadła na szybę, a nie na trociny, ponieważ pewnie Rudzia wykopała je. Dzidzia leżała na plecach, zaczęła się trząść, uszki miała przy głowie. Szybko zawołałam mamę mama wzięła Dzidzię i ją masowała, a ja sprawdziłam   w internecie co się stało z Dzidzią. Okazało, się że Dzidzia dostała „atak padaczkowy’’ jest to genetyczna choroba i taki myszoskoczek nie może mieć potomstwa ponieważ ta choroba może przenosić się na późniejsze pokolenia. Mój myszor może mieć atak padaczkowy kiedy: jest zestresowany, przebywa w obcym otoczeniu i jest nieodpowiednio trzymany.

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *