DZIDZIA I RUDZIA

Moim pierwszym zwierzątkiem był chomik, dlatego że wszyscy odradzali mi myszoskoczki. Mówili, że gryzą, nie dają się oswoić, głaskać oraz łapać, mają długi ogon, są podobne do szczura i te zwierzątka nie są odpowiedne dla dzieci. Więc kupiłam chomika, który tylko jadł i spał nic więcej nie robił, a ja chciałam gerbila. Gdy więc babcia i dziadek zgodzili się, że zaopiekują się chomikiem, na którego mnie namówili i byli przeciwni myszorkom, to mogłam kupić myszki. Chomiczek znalazł przytulny domek u babci, którą codziennie odwiedzam, a ja pojechałam do sklepu zoologicznego i zamówiłam dwie dziewczynki, jedną czarną z białym krawatem i czarnymi oczkami, a drugą rudą także z czarnymi oczkami. Po odebraniu zamówionych myszek na drugi dzień nadałam im imiona rudej dałam na imię Rudzia, a czarnej Dzidzia ponieważ była młodsza i mniejsza od Rudzi. Trafiłam, że były ferie zimowe i miałam dużo czasu by poświęcić go myszkom. W bardzo krótkim czasie oswoiłam je i chyba wzięły mnie za swoją mamę ponieważ zasnęły na mojej mięciutkiej sukience.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *