CHOROBY I URAZY

Drobne skaleczenia 

Objawy: małe krwawienia
Leczenie: ranę należy zdezynfekować 3% wodą utlenioną i zasypać pabiamidem, bobki są twarde i małe

Zatwardzenie

Objawy: zwierzątko ma wzdęty brzuszek, z trudem się wypróżnia
Leczenie: zwiększamy ilość jabłek i marchwi

Rozwolnienie

Objawy: kał jest konsystencji rozluźnionej
Leczenie: podajemy tarte jabłko i suchary lub rozgotowany ryż (jeśli powodem jest nieodpowiednia dieta)
W rzadkich przypadkach biegunka może być objawem choroby Tyzzer’a i być poważnym problemem jeśli zostanie zignorowana. Jeśli problem ten jest spowodowany przez infekcje, należy odseparować chorego myszoskoczka od stada i udać się z nim do weterynarza. Należy również wymyć cały zbiornik, w którym mieszkają myszoskoczki wraz z jego wyposażeniem. Przed kontaktem z innymi myszoskoczkami należy dokładnie umyć ręce. W tym przypadku leczenie rzadko przynosi efekty i zwierzątko zwykle umiera w przeciągu 24 godzin. Podanie zdrowym myszoskoczkom antybiotyków jest skuteczne w hamowaniu rozprzestrzeniania się tej choroby. Biegunka jest tylko jednym z objawów choroby Tyzzer’a i może się nie pojawić. Innym symptomem może być paraliż. Biegunka może być również objawem takich chorób jak listerioza oraz salmonelloza. Obie powinny być leczone w ten sam sposób co choroba Tyzzer’a i mogą się one przenosić na człowieka.

Zapalenie mózgu

Objawy: gryzoń nieprawidłowo trzyma głowę, przechylając ją w jedną stronę, ma zaburzenia równowagi
Leczenie: należy uśpić zwierzę gdyż leczenie nie daje rezultatu. Porównaj z udarem mózgu opisanym poniżej.

Robaczyce

W przewodzie pokarmowym myszoskoczka mogą występować różne pasożyty wewnętrzne, które nie zawsze powodują widoczne objawy chorobowe. Pasożyty dostają się do organizmu zwierzęcia wraz z zanieczyszczoną paszą. Jeśli Twój myszoskoczek ma “robaki” należy udać się z nim do weterynarza. Zabiegi profilaktyczne polegają głównie na stałym utrzymywaniu klatki w czystości.

Infekcje oczu

Pierwszym objawem jest wielogodzinne mrużenie oczu, sklejanie się powiek, łzawienie, czasem wydzielina ropna, zapuchnięcie powiek. Myszoskoczek drapiąc się w oko pogarsza tylko swój stan. Infekcja jest szybko postępująca i często zauważona za późno. Konieczna jest wizyta u weterynarza, który powinien przepisać odpowiednie krople do oczu. Choroba wcześnie rozpoznana daje szanse wyleczenia.

Ropień (wrzód)

Ropień powstaje, kiedy w miejscu rany powstaje infekcja bakteryjna i pod skórą wytwarza się ognisko ropne. Ropa z wrzodu powinna być odciągnięta przez weterynarza (czasem nawet kilkakrotnie). Konieczne jest też podanie antybiotyków. Niektóre wrzody pękają zanim zostaną leczone, może to spowodować ostrą infekcje i w następstwie śmierć myszoskoczka. Wtedy trzeba natychmiast zastosować leczenie antybiotykami. Jeśli ropień zostanie wcześnie zauważony i odpowiednio leczony, rokowania są pomyślne.

Rak gruczołu zapachowego

Występuje głównie u starszych samców, jednak są znane również przypadki u samic. Początkowy objaw to mała twarda narośl na gruczole zapachowym znajdującym się na brzuchu, która rośnie z czasem. Gdy guz się powiększa, staje się irytujący dla myszoskoczka, który czasem może się gryźć. Guz może również krwawić, co jest powodem infekcji. Odpowiednio duży guz może zostać wycięty przez weterynarza i zaszyty przy użyciu samoczynnie rozpuszczających się szwów. Myszoskoczek będzie się czuć obolały przez kilka dni. Należy go wtedy obserwować, czy nie rozgryza szwów. Prawdopodobieństwo śmierci myszoskoczka pod narkozą jest znikome, jednak należy sobie zdawać sprawę z istnienia takiego ryzyka. Rak na innych innych częściach ciała zdarza się rzadziej i w wielu przypadkach może zostać skutecznie zoperowany. Leczenie raka narządów wewnętrznych nie jest możliwe, w tym przypadku cierpiące zwierzę należy uśpić.

Choroby ucha środkowego

Przypadłość typowa dla starszych myszoskoczków. Objawem jest nienaturalne przechylanie głowy przez zwierzątko. Problemy te powoduje najczęściej cysta w uchu, które są częste u myszoskoczków. Następstwem znajdującej się w uchu cysty jest infekcja, która sprawia, że gryzoń ma problemy z utrzymaniem równowagi. Sama cysta nie nadaje się do leczenia, jednak infekcja jest uleczalna. Leczenie polega na podawaniu antybiotyków i zastrzyków o działaniu przeciwzapalnym. W większości przypadków choroby tej nie da się wyleczyć całkowicie, jednak z czasem myszoskoczek nauczy się radzić z tym problemem. Infekcje takie mogą się nawracać, a nieleczone sprawiają, że zwierzątko nie jest w stanie sobie poradzić z podstawowymi czynnościami, co w wyniku prowadzi do jego śmierci.

Przerost zębów

Może mieć miejsce jeśli zwierzę straciło jeden z siekaczy lub u starszych myszoskoczków, które nie wykazują już takiego zapału do ich tępienia niż za młodu. Pierwszym objawem jest szybkie chudnięcie. Aby zapobiec przerostowi zębów należy stale kontrolować ich stan. Leczenie polega na obcięciu siekaczy przez weterynarza, co nie nie jest dla myszoskoczków bolesne.

Katarakta

Jest rzadką chorobą u myszoskoczków. Polega na traceniu przez soczewkę oka jej przejrzystości, co stopniowo coraz bardziej ogranicza zwierzątku możliwość widzenia. Początkowo można zaobserwować zamglenie oka lub jego poszarzenie. Z czasem gdy choroba się nasili, oko nabiera mlecznego koloru. Katarakta może być wywołana przez cukrzycę lub być uwarunkowana na podłożu genetycznym. Katarakta może być objawem poważniejszej choroby i powinna być skonsultowana z lekarzem weterynarii. Jeśli ten uzna, że katarakty nie wywołała żadna choroba może to oznaczać skłonności genetyczne i taki myszoskoczek nie powinien być rozmnażany. Katarakta może być również spowodowana wsobnym kojarzeniem się par, czyli rozmnażaniem się myszoskoczków z innymi zbyt blisko spokrewnionymi osobnikami. Myszoskoczek z kataraktą będzie wciąż sobie świetnie radzić w życiu, warto jednak usunąć z zamieszkiwanego przez myszoskoczki zbiornika przeszkody, o które mógłby się zranić.

Roztocza

Występowanie roztoczy na skórze myszoskoczków jest bardzo rzadkie i może być leczone za pomocą powszechnie dostępnych w sklepach zoologicznych posypek przeznaczonych do tego celu. Klatka powinna być dokładnie wyczyszczona i zdezynfekowana wrzątkiem w celu zapobieżenia nawrotowi problemu (w przypadku terrarium i akwarium może być to problematyczne, gdyż szkło może pęknąć w kontakcie z gorącą wodą). Poważniejsze przypadki mogą być leczone przez weterynarza.

Udar mózgu

Podobnie jak u ludzi, udary mogą się zdarzać starszym myszoskoczkom. Objawem może być jednostronny paraliż lub osłabienie. Należy wtedy zapewnić zwierzątku ciepło i jak najbardziej komfortowe warunki. W niektórych przypadkach udar może się powtórzyć w krótkim odstępie czasu i wtedy zwierzątko zwykle umiera. W pozostałych przypadkach myszoskoczek może w mniejszym lub większym stopniu powrócić do sprawności. Należy jednak do tego czasu umożliwić myszoskoczkowi jedzenie i picie do czasu, aż sam będzie mógł sobie z tym poradzić.

Złamania

Złamania u myszoskoczków są stosunkowo częste i zwykle zrastają się same bez żadnego leczenia. W większości przypadków myszoskoczki wracają do nich do pełnej sprawności. Złamania takie zrastają się zwykle w ciągu dwóch tygodni. Jeżeli jednak złamanie jest otwarte lub pojawiają się oznaki infekcji, należy udać się do weterynarza. Należy się upewnić, że myszoskoczek ze złamaną kończyną ma możliwość jedzenia i picia. Zwierzątko ze złamaną łapką może mieć problemy z utrzymaniem pokarmu. Jeżeli taki problem wystąpi możesz w miarę możliwości pomóc swojemu podopiecznemu do czasu, aż mu się polepszy. Poważniejsze złamania kończyn mogą być oznaką, że dieta myszoskoczka jest uboga w wapń lub inne minerały. Należy wtedy podawać zwierzątkom do jedzenia rybie ości lub suchą karmę dla psów.

Grzybica

Grzybice u myszoskoczków są bardzo rzadkie, jednak mogą się nią zarazić również ludzie. Objawem jest koliste łysienie i pokrywanie się skóry strupami. Może się przenosić z wiórów i siana. Weterynarz może potwierdzić wystąpienie tej choroby i zaaplikować odpowiednie maści lub, w poważniejszych przypadkach, antybiotyki. Aby zapobiec nawrotom należy dokładnie umyć i zdezynfekować klatkę. Myszoskoczek zaatakowany przez grzybicę, jak i inne, które miały z nim bezpośredni kontakt, powinny być odizolowane od reszty grupy. Po kontakcie z myszoskoczkami podejrzewanymi o grzybicę należy zawsze umyć dokładnie ręce.

Utrata ogona

Ogon myszoskoczka jest bardzo wrażliwy i nieodpowiednie łapanie go może spowodować jego oderwanie. Zwykle jednak dochodzi do zerwania skóry, przy czym kość zostaje nienaruszona. W takim przypadku po kilku dniach kość zasycha i odpada sama, a ranka samoczynnie się goi. Myszoskoczek bez ogona z czasem uczy się sobie radzić, jednak zwykle nie jest tak sprawny jak przed jego utratą, gdyż ogon odgrywa ogromną rolę przy utrzymywaniu równowagi i służy jako ster podczas skoków. Samo zerwanie skóry jest dla myszoskoczka bardzo nieprzyjemnym uczuciem i zwierzątko po tym może skutecznie zrazić się do swojego opiekuna.

Atak padaczkowy

Niektóre myszoskoczki mają skłonność do takich ataków. W większości przypadków są one wynikiem stresu, przebywania w obcym otoczeniu, nieodpowiedniego trzymania i występują raczej u młodych myszoskoczków. Zwierzątko zaczyna się trząść, uszy przylegają do głowy, myszoskoczek może się również ślinić. Jeśli wystąpią takie objawy należy niezwłocznie umieścić zwierzę w klatce, a ją samą ustawić w cichym i spokojnym miejscu. Po kilku minutach myszoskoczek sam wybudzi się z transu i zajmie się swoimi sprawami. Większość gerbili wyrasta z tych skłonności z wiekiem. Nie powinno się rozmnażać myszoskoczków zaatakowanych tą chorobą, gdyż może się przenosić na późniejsze pokolenia. Odnotowano kilka przypadków śmierci tych zwierząt na skutek ataku, jednak przypadki takie są niezwykle rzadkie i często są następstwem innych schorzeń, jak na przykład rak mózgu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Choroby, Opieka, Urazy i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

24 odpowiedzi na „CHOROBY I URAZY

  1. Małgosia pisze:

    Bardzo fajna strona można się dużo z niej dowiedzieć.

  2. Pawelpaula pisze:

    Witam. Mam problem. Posiadam dwa myszoskoczki i jeden chyba zachorował. Jakis czas temu moja dziewczyna zauważyła ze jeden łysieje na nosku oraz wydawał dziwny odgłos jakby kichania, myśleliśmy ze to przeziębienie. Dziś zauważyłem, że ma ona jakby skorupkę, strupek czy coś w tym stylu mysle może to od kopania. Poczytałem na Google i widę, że to może być poważna choroba. Mógł by mnie ktoś Oświęcic? A mieszkam za granicą i może być ciężko z weterynarzem ( język fachowy ). Pozdrawim.

    • lili pisze:

      Z własnego doświadczenia wiem, że moje myszoskoczki także kichały. Problem był w wilgotnych trocinach które przynosiłam z piwnicy gdzie był wilgotny klimat. Po przeniesieniu trocin do domu i wysuszeniu ich przed wsypaniem do klatki, myszki przestały kichać. Dlatego ważne jest jakie podłoże mają myszoskoczki. Najlepszym podłożem jakie znam jest brykiet,który nie pyli i polecam go z własnego użytku. Nie wiem czy państwa myszoskoczki zgadzają się ze sobą ponieważ myszoskoczek mógł ugryźć swojego kolegę. Nie wiem jakiego podłoża pan używa ale gerbil mógł się zakuć i go to bolało więc się drapał i zaczęła mu wychodzić sierść co wytłumaczy linienie. Moja Misia zakuła sobie oko i byłam u weterynarza, który wyciągnął jej zanieczyszczenie z oczka i nie ukrywam, że najlepszym rozwiązaniem było by skontaktowanie się z weterynarzem. A ja mogę polecić tylko przemywanie noska zaparzoną saszetką rumianka oczywiście ostudzoną. Myślę, że pomogłam i jeśli państwo mieli jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem.,

  3. Pawelpaula pisze:

    Witam, dziękuję za szybką odpowiedź. Z tego co zauważyłem mysz już nie kicha ale nos wygląda coraz to gorzej. Jutro mamy wizytę u weterynarza więc będziemy już pewniejsi. Podłoże to miks trociny, siano, koci żwirek, który można używać dla gryzoni ( akurat od dłuższego czasu nie używany ) lub podłoże chłonne takie jak papier z recyklingu z jakimś miksem ( kupowany w Holandii ). Z tego co przeczytałem na różnych forach może to być związane ze stresem, chorobami infekcyjnymi, grzybica lub też może to być porfiryna. Jutro się dokładniej dowiemy więc w razie czego dam odpowiedź czego żeśmy się dowiedzieli 🙂

    • lili pisze:

      Cieszę się, że mogłam pomóc, a co do tego papieru z recyklingu należy sprawdzić czy jest nie pylący. Jeśli potwierdziło by się, że to grzybica to jest za duża jest wilgotność.
      Pozdrawiam i czekam na diagnozę weterynarza.

  4. Pawelpaula pisze:

    Witam, właśnie wróciliśmy od weterynarza. Powiedział, że niestety nie wie co to jest, że pierwszy raz z takim czymś się spotyka ale przepisał jakiś lek w płynie podawać mamy raz dziennie po 0.2ml. Przełożyłem myszybdo klatki i od 20min prawie siedzi z lekko najeżoną sierścią w koncie. Dalem jej nailsionko dyni to zjadła więc chyba problemu nie będzie z tym lekiem. Jak do tygodnia się nie poprawi to stwierdził by zadzwonić a on nas skieruje już do specjalisty. Dziękuję jeszcze raz za pomoc jeżelu uda mi się to prześlę zdjęcie noska. Pozdrawiam.

    • lili pisze:

      Mam nadzieję, że myszorek szybko wróci do zdrowia. Dobrze, że myszka będzie oddzielona ale później może mieć pan problem z połączeniem myszorków ale w końcu pewnie się uda. Z własnego doświadczenia wiem, że powinny siebie widzieć i czuć się nawzajem wtedy powinny się szybciej zaakceptować. Na stronie jest opisane łączenie myszorków.
      Pozdrawiam Liliana

      • Pawelpaula pisze:

        Myszy nie są oddzielone. Nie będę tego robił ponieważ druga nie ma żadnych oznak choroby. Całkiem możliwe, że to po prostu od zmiany podłoża. Na te chwilę tego jeszcze nie wiem.. Jeżeli zobaczę, że po leku wraca do siebie i wszystko będzie jak dawniej widocznie będzie to alergiczne.
        Również po 40 minutach jej ciągłego siedzenia w koncie jakby ożyła i normalnie funkcjonowała po czym zbiegła do nory do drugiej. Prawdopodobnie lek może mieć działanie również uspokajające jak i przeciw bólowe. Przynajmniej nie będzie tego bardziej rozdrapywać 🙂

  5. laura pisze:

    Witam
    Proszę o pomoc. Mój myszoskoczek od niedawna ciągle siedzi w sianku, nie chce wychodzić na wybieg (często wypuszczam go aby pobiegał po zabezpieczonym pokoju). Ma ok 3-4 lat, niedawno odszedł jego przyjaciel a ja nie mogę kupić mu nowego. Wczoraj zauważyłam że nie potrafi utrzymać równowagi i bardzo się gibie na boki. Wydaje mi się że ma tak już od jakiegoś czasu, ale od wczoraj dosłownie nie daje rady chodzić/skakać. Ma zdrowe nóżki i ogon, sprawdziłam, nie wiem czy nie zrobił sobie czegoś z kręgosłupem? Nie chcę iść do weterynarza ponieważ oni zawsze wymęczą go i powiedzą że nic nie da się zrobić. Co to może być? Jak mogę mu pomóc? Nie chcę żeby cierpiał 🙁

    • lili pisze:

      Witam,
      Jeśli myszorek miał problemy z kręgosłupem to ciągnąłby za sobą ogonek i nóżki. Z własnego doświadczenia wiem, że myszorki mają bardzo silne więzi ponieważ jak moje myszoskoczki się posprzeczają muszę włożyć kratę wzdłuż klatki i jeden gerbil jest bardzo smutny cały czas ,,cywa” i nie je, pomimo że się czują i widzą. A twój myszorek bardzo przeżywa rozłąkę z przyjacielem, z którym spędził całe swoje życie. Myślę, że kupienie młodego myszoskoczka nie jest dobrym pomysłem ale kupienie myszorka w podobnym wieku byłoby dobrym pomysłem. Myszka powinna się trochę ożywić i odzyska swojego kolegę.Tylko patrząc z drugiej strony gdy ja dokupiłam do dwóch myszek jedną nową ale w podobnym wieku, wiele czasu zajęła mi adaptacja zanim się pogodziły. Jednak gdy zauważy się coś niepokojącego lepiej skorzystać z porady weterynarza. Ja w Kaliszu mam takiego lekarza od serca i z powołania i zawsze coś pomoże moim zwierzątkom dużym i małym.

      Pozdrawiam Liliana

  6. klaudia pisze:

    Hej ! Mam dwa myszoskoczki samiczki i jedna zachorowala . Wczoraj wszystko bylo okej a dzisiaj wrocilam do domu i bidulka siedzi albo w sianku albo w rogu klatki i sie izoluje wolno oddycha nie che jesc ani pic . Wczesniej 3 h ja obserwowalam i miala zamkniete oczka teraz lekko otwarte ale dalej lerzy w sianku . Nie wiem co sie dzieje najwczesniej do lekarza mozemy isc jutro kolo poludnia . Dodam ze drugi skoczek jakby sie martwi i probuje bawic sie z nia ale tamta ucieka tylko i siada bez ruchu . Nie wiem co mam zrobic ;( JAkies rady ? Co robic ? jak pomoc ?

    • lili pisze:

      Witam,
      Aby stwierdzić moją diagnozę chciałabym wiedzieć cz myszorek nie miał wcześniej jakiś urazów, Wjakim jest wieku, czy nie ropieją mu oczka po spaniu i czy myszka nie dostała nigdy wstrząsu . Jakbyś coś jeszcze zaobserwowała to daj znać. Lepiej jakbyś oddzieliła myszki od siebie bo mogą się od siebie zarazić i zdezynfekuj akcesoria klatki. Mam za mało informacji aby stwierdzić co się dzieje ponieważ podejrzewam choroby takie jak choroba Tyzzera lub Choroba dziedziczna – epilepsja czyli imaczej atak padaczkowy. Elipsja to choroba dziedziczna i nie jest groźna moja dzidzia ma to, ale jeśli to choroba Tyzzera to gorzej ponieważ zwierządko może do miej umrzeć. Jednak nie jestem lekarzem i nie mogę stwierdzić dokładnie. Teraz najważniejsza jest obserwacja. Jeśli oczko jest przymknięte to możliwe, że zakuła się siankiem. Dlatego dobrze będzie jak przemyjesz je rumiankiem. Trzeba zaparzyć saszetkę rumianku przez 15 minut i letnią saszetką przecierać jej oczko sprawdz czy w oku nic jej nie uwięzło.
      Pozdrawiam, Liliana

  7. Tom pisze:

    Witam. Dziś u mojego myszoskoczka zauważyłem oderwany czubek ogona i lekki strupek w tamtym miejscu. Wczoraj tego nie miał a dziś przyjechałem i od razu patrzę że tak ma jak ma. Nie wiem z jakiego powodu tak mu się stało. Napomnę że siedzi z 4roma samicami w klatce. Proszę pomóżcie co robić. Z góry dziękuję.

    • lili pisze:

      Witam,
      Ogonek bedzie się samoczynnie goił ale myszka może już nie być taka sprawna jak przed jego utratą. Jeśli mysza jest z innymi myszami to mogło dojśc do walk i jeden odgryzł drugiemu ogon. Radzę aby sprawdzić czy myszki nie mają obrażeń na ciele i czy nie ma dziwnych sytuacji które mogly by zapowiadać walkę w okresie godowym. Moje samiczki nieraz także mają spory, ale wiem że samce są bardziej terytolialne i moga walczyć na śmierć i życie. W takim wypadku należy zastosować metodę dzielonej klatki którą znajdziesz na mojej stronie. Moim myszorkom kiedy najdzie tzw. ,,amba” dzielę klatkę i jak widzę, że im przechodzi kratę zdejmuje i myszy znowu są razem i śpią ze sobą. Z ofiarą czyli myszą która została okaleczona można, ale nie trzeba jechać do weterynarza. Do ogonka można przykładać chłodne okłady z runianka, który można nabyć w aptece.
      Życzę gerbilkowi powrotu do zdrowia.
      Pozdrawiam,
      Liliana

    • Anna pisze:

      Czy ja dobrze zrozumiałam że samiec jest w jednej klatce z 4 samicami? Jeśli tak to się aż prosi o jakąś tragedię… Skoczki trzyma się w parach/grupach tej samej płci.. wyjątkiem jest matka i jej potomstwo zanim zostanie rozdzielone według płci… Jeśli masz samca i wiele samic w jednej klatce to jeśli jeszcze nie zaczęły to zaczną walczyć… a wtedy może już być za późno…
      Liliana – samice właśnie są bardziej terytorialne niż samce, dlatego też jest je trudniej połączyć metodą dzielonej klatki

      • lili pisze:

        Witam,
        Wiem, że samice są mniej terytorialne niż samce ponieważ mają spory ale tylko jeśli do klatki została dołączona nowa myszoskoczka. Samce walczą ze sobą, bo jak dorastają próbują stworzyć swoje stada i wtedy walczą na śmierć i życie. Dodam, że myszy nie mogą mieć za dużej klatki bo wtedy powiększa im się terytorium i stworzą dwa różne stada walczące ze sobą. Pragnę uprzedzić, iż myszy nie mogą mieć także za małj klatki.
        Pozdrawiam,
        Liliana

  8. Martyna pisze:

    Witam mój myszorek chyba się zachorował cały czas jest zimny i nie chce zbytnio nic jeść i pić teraz dałam mu Jabko i powoli je zjada nie wiem co robic biorę go i ogrzewam i prze chwile jest zywy biega trochę ale potem znowu to samo myślę że rozchorował się od przedawkowania pestek słonecznika bo przyznam ostatnio miał ich za dużo chciała bym to leczyć w domu ale jak trzeba będzie to pójdę z tym do weterynarza

    • lili pisze:

      Dzień dobry,
      Z tego co wiem to od słonecznika ani innego jedzenia to na pewno nie jest. Nie wiem czy to nie z samotności, ponieważ nic nie wspominałaś o towarzyszu, a gerbile są stadnymi zwierzakami. Pisałaś mi, że jeśli go ogrzejesz jest dobrze może jest mu za zimno ,ponieważ to zwierzątka żyjące na pustyni a tam jest gorąco. Więc dodatkowo jeśli nie ogrzewa go inny myszorek lub mieszka w chłodnym północnym pokoju, a teraz jest okres gdzie niektórzy już przestali ogrzewać mieszkania to może być również powodem problemów zdrowotnych. Jeśli to nic z moich przypuszczeń radzę jechać do weterynarza.
      Pozdrawiam,
      Liliana

  9. Dominika pisze:

    Witam. Mam dwa myszoskoczki, siostry. Od dziś rana jedna z nich jest wyraźnie osłabiona, ma przymknięte oczy. Chodzi, ale głównie siedzi w kącie klatki i jakby inaczej oddycha, ale nie zapalenie płuc wykluczam bo nie rzęzi, wieczorem podałam jej jabłko bo myślałam ze może to zaparcie. Myszka jadła i apetyt jej dopisuje bo zjadła jeszcze ziółko z mieszanki. Siostra przy nie nie czuwa, tylko co jakiś czas dogląda( to chyba raczej dobry znak, bo jakby czuwała i ogrzewała to mogło by oznaczać koniec – tak było w przypadku odejścia mojego pierwsze myszoskoczka wtedy jego partnerka tak czuwała właśnie). Nie wiem co to może być i czy mam iść do lekarza czy sama sobie poradzi. Myszki mają 2 lata i 7 miesięcy.

  10. Dominika pisze:

    A dodam jeszcze że na noc poszła normalnie spać do domku z siostrą

  11. Dominika pisze:

    wcześniej zdarzyła się sytuacja że myszka też tak się zachowywała ale wtedy powłuczyła łapką tylną i siostra ją grzała, ale wyszła z tego. Ja się boje że to był udar i że teraz jest drugi i że może być żle bardzo

    • lili pisze:

      Witam,
      Przymknięte oczko można przemyć rumiankiem oczywiście zaparzonym i nie gorącym. Jednak uważam, że można było by skontaktować się z weterynarzem i jeśli można prosić to poproszę o zalecenia jakie dał Pani weterynarz.

      Pozdrawiam, Liliana

  12. Dominika pisze:

    Byałam u weterynarza i okazało się że myszka ma infekcje górnych dróg oddechowych. Dostała kropelki. Za dwa tygodnie idziemy na kontrole.

  13. AniaK pisze:

    Z moją myszką dzieje sie coś dziwnego. przedwczoraj rano było jeszcze wszystko dobrze, jak wróciłam o 18 to myszka lezała na boku ledwo żywa. Dawałam jej wody po kropelce na początku, potem podstawiłam poidełko i bardzo łapczywie piła. Nawet zaczeła chodzić po klatce chociaż widać było że jest słaba. Wczoraj głownie spała albo leżała na piasku, mało chodziła, jadła tylko płatki kukurydziane, czasem słonecznik, skubneła jabłka i marchewki, ogólnie malutko. Dziś niestety głownie już tylko leży, mało się rusza i widze że buja się tylko delikatnie w przód i w tył, oczka cały czas przymknięte. Nie chce jeść ani pić. Czy miał ktoś taki przypadek? Zastanawiam się czy to nie udar, jest widać bardzo osłabiona i się męczy. 2 lata i 10 miesiecy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *